Zimna krew Adama Nawałki i gorące głowy PR – owców

lech legia Blog

Po meczu z Legią jedno jest pewne. Zawodnicy i sztab szkoleniowy Lecha Poznań wytrzymali ciśnienie. Zagotowali się natomiast PR – owcy, którzy po raz kolejny pokazali, że o komunikacji zewnętrznej mają raczej nikłe pojęcie.

Wróćmy jednak do meczu. Choć kluczowe w pokonaniu mistrza Polski było lepsze przygotowani motoryczne zawodników Kolejorza nie tylko ono zdecydowało o tym, że trzy punkty zostają przy Bułgarskiej.

Lech od początku miał pomysł na ten mecz. Drużyna Nawałki nieco się cofnęła czekając na swoją szansę. Ta pojawiła się już na samym początku, a Nicola Vujadinović mając przy okazji furę szczęścia strzelił swoją pierwszą bramkę w barwach Lecha.

Po tym golu „wystarczyło” już z żelazną konsekwencją realizować plan Adama Nawałki. Asekuracja, uważna gra w obronie i szybkie kontry. Te ostatnie niestety jeszcze lechitom delikatnie mówiąc nie wychodzą. Ale od czego jest będący chyba w najlepszej dyspozycji w ekipie Kolejorza Kamil Jóźwiak. Młody skrzydłowy niejako wymusił na sobie faul w polu karnym, którego bez problemu wykorzystał Christian Gytkjaer. Było po meczu – jak trafnie podsumował ten moment skrzydłowy Legii Michał Kucharczyk.

Podsumowując spotkanie z Legią nie sposób pominąć roli kibiców, którzy przez niemal całe spotkanie dopingowali zawodników Kolejorza. I tym razem się nie zawiedli. Lech ma trzy punkty i spogląda na kolejnego przeciwnika Arkę Gdynia, z którą przy Bułgarskiej zagra już w najbliższą niedzielę o 18.

Na koniec kilka słów o „dowcipnej” akcji na TT PR- owców Lecha Poznań. Akcji z blenderem i burakami, uszykowanymi dla trenera Sa Pinto, klubowi mieniącemu się wizytówką Wielkopolski po prostu nie przystoi. Owszem tego typu sztubackie żarty, dobre są na zamkniętych forach. Jednak są niedopuszczalne w zewnętrznej komunikacji, która trafia nie tylko do najbardziej zagorzałych kibiców. TT czytają także dziennikarze, marketingowcy, szefowie dużych korporacji – potencjalnych sponsorów Lecha Poznań.

big_1550843983_lechburaki

Warto też pamiętać, że wielkość i wizerunek buduje się na pozytywnych emocjach. Jeśli ktoś tego nie rozumie niech spróbuje podobnych niesmacznych żartów jak te Lecha przed meczem z Legią u siebie w pracy, najlepiej na oficjalnym koncie TT…

Szybko pojmie, że liczy się zdanie wszystkich, nie wybranej grupy kibiców.

W myśl hasła Kolejorza „Mocni razem”, nie ma kibiców ważnych i ważniejszych!

 

 

 

 

Autor: Rafał Wąsowicz
Autor zdjęcia: Dariusz Łukarzewski
Źródło: PRO SPORT BIZNES